W poniedziałek 19 stycznia, Prezes UOKiK ogłosił postawienie spółkom Bolt, Tchibo i Zara zarzutów dotyczących tzw. greenwashingu.
Wprowadzanie konsumentów w błąd poprzez tzw. „zielone hasła”. Prezes UOKiK zwraca uwagę, że deklaracje przedsiębiorców dotyczące ekologii muszą być jasne i pozwalać na ich weryfikację z dostępnymi dla konsumentów danymi.
UOKiK analizuje komunikację o „bezemisyjności pojazdów” i rodzaju energii wykorzystywanej przy realizacji przejazdów czy dostaw przez Bolt.
Zdaniem regulatora przedsiębiorca sugeruje konsumentom pewien standard, który w rzeczywistości nie odnosi się do całej jego działalności, a jedynie do jej części, konkretnie „Projektu zero”. Większość usług oferowanych przez Bolt nadal realizują pojazdy spalinowe.
Przykładowo, „bezemisyjność” czy „zeroemisyjność” pojazdów Bolt dotyczy wyłącznie etapu jazdy, a nie całego cyklu życia pojazdu. Tym samym ogólna komunikacja o „bezemisyjności” może być myląca dla konsumentów.
Również hasło „100 proc. odnawialnej energii” dla biur, magazynów i stacji ładowania może wprowadzać w błąd. Zdaniem UOKiK prawdopodobnie opiera się ono na certyfikatach EAC, które kompensują zużytą energię. Konsumenci mogą nie być świadomi, jak działa ten mechanizm i że nie dotyczy bezpośredniego zakupu energii z OZE.
UOKiK zwraca także uwagę na biznes online. W sklepie internetowym Tchibo oraz w aplikacji producent posługuje się symbolem zielonego listka oraz oznaczeniami takimi jak „zrównoważone” i „eko”. Jednak kryteria przyznania tych etykiet wzbudziły poważne wątpliwości UOKiK.
Takie oznaczenia znalazły się m.in. na produktach wykonanych w większości z materiałów syntetycznych, np. poliestru czy takich, które zawierają zaledwie 10% materiałów pochodzących z recyklingu.
UOKiK bliżej przyjrzał się także kapsułkom Cafissimo, które przedstawiane są konsumentom jako „zdatne do recyklingu”, „wytwarzane wyłącznie z materiałów podlegających recyklingowi” oraz „powracające do obiegu materiałowego”. W praktyce powrót do obiegu materiałowego dotyczy jedynie Niemiec i Austrii. Jednak to zastrzeżenie Tchibo podaje wyłącznie w języku angielskim i niemieckim. Tym samym przeciętny konsument w Polsce, kupujący online kapsułki Cafissimo, nie otrzymuje pełnej i adekwatnej informacji dotyczącej możliwości ich recyklingu.
UOKiK zwraca też uwagę na budowanie ekologicznego obrazu marki w sieci. Pod tym kątem zbadał sekcję „Join life”, której Zara używa w swoim sklepie internetowym i aplikacji, by podkreślić, jak istotny jest dla niej „zrównoważony rozwój”. UOKiK twierdzi jednak, że poza deklaracjami dotyczącymi odpowiedzialnego prowadzenia biznesu, próżno szukać w tej sekcji konkretnych danych o rzeczywistych działaniach marki wspierających środowisko.
Zdaniem UOKiK taka komunikacja może sugerować klientom, że wszystkie sklepy stosują prezentowaną politykę, tymczasem niektóre z haseł dotyczą jedynie pojedynczych sklepów. Jako przykład podano hasło „zero waste we własnych obiektach”, które w Polsce mogło dotyczyć nawet tak niewielkiej części sieci jak 1 z 40 sklepów.
Jednocześnie hasła typu „100% energii z OZE w naszych instalacjach”, „Zero waste”, „Zerowa emisja netto” nie są opatrzone żadnymi wyjaśnieniami ani opisem skali działań.
Zarzuty dotyczą nie tylko komunikacji marketingowej, ale też opisów produktów. Konsumentom prezentowany jest procentowy udział surowca i skrót certyfikatu. Taka informacja na karcie produktu może sugerować, że cały produkt spełnia określony standard, a nie wyłącznie certyfikowany surowiec zawarty w materiale. Dodatkowo, nie jest jasne, co oznacza prezentowany certyfikat i jaki zakres wymogów musiał spełnić produkt czy materiał, by go otrzymać.
Za stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych przedsiębiorcom grozi kara do 10% obrotu. Nie są to pierwsze działania UOKiK w tym obszarze. W zeszłym roku regulator zarzucił greenwashing spółkom takim jak Allegro, DHL, DPD i InPost.
Te działania UOKiK sugerują, że w najbliższych miesiącach przedsiębiorcy z różnych sektorów powinni przygotować się na zwiększone zainteresowanie regulatora greenwashingiem.
Aby zapewnić zgodność z przepisami, warto już dziś sprawdzić opisy i oznaczenia swoich produktów oraz komunikację marketingową.
UOKiK zdaje się podążać za trendami obowiązującymi w Unii Europejskiej. Warto pamiętać, że do 27 marca 2026 r. państwa członkowskie powinny przyjąć i opublikować przepisy niezbędne do wdrożenia Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/825 z dnia 28 lutego 2024 r. w sprawie zmiany dyrektyw 2005/29/WE i 2011/83/UE w odniesieniu do wzmocnienia pozycji konsumentów w procesie transformacji ekologicznej poprzez lepszą ochronę przed nieuczciwymi praktykami oraz lepsze informowanie.
Dyrektywa doprecyzowuje listę nieuczciwych praktyk rynkowych poprzez rozszerzenie o kolejne przypadki wprowadzania w błąd związane, m.in. z formułowaniem twierdzeń dotyczących ekologiczności, bez jasnych, obiektywnych i publicznie dostępnych danych, które konsumenci mogą zweryfikować, reklamowaniem korzyści dla konsumentów, które są nieistotne i nie wynikają z żadnej cechy produktu lub działalności przedsiębiorcy. Dodatkowo, wprowadzenie w błąd będzie dotyczyć także cech środowiskowych lub społecznych, aspektów związanych z obiegiem zamkniętym, takich jak trwałość, możliwość naprawy lub zdatność do recyklingu.